Za 14 lat wszystkie samochody w Indiach będą ekologiczne

Państwo, w którym po ulicach jeżdżą wyłącznie elektryczne samochody? Taki kraj wymarzyli sobie indyjscy rządzący i zakładają, że do 2030 roku zrealizują ten plan.

Może wydawać się, że współczesna gospodarka nie może funkcjonować bez paliw kopalnych powszechnie wykorzystywanych w transporcie. Indyjskie władze mają jednak inne zdanie: Piyush Goyal, indyjski Minister Stanu ds. paliw kopalnych i odnawialnej energii przyznał, że rząd rozważa wdrożenie scenariusza, w którym do 2030 wszystkie pojazdy w kraju będą zasilane silnikiem elektrycznym bądź hybrydowym.

To dość odważne plany, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że porywa się na nie stosunkowo biedne państwo i daje sobie tak mało czasu na jego realizacją. Do 2030 roku pozostało zaledwie 14 lat, a współczesne auta elektryczne wciąż są bardzo drogie, kosztowna jest też infrastruktura potrzebna do ich zasilania. Indie mogą zainwestować w gęstą sieć stacji szybkiego ładowania, jednak bez wsparcia ze strony obywateli te plany spalą na panewce. Z drugiej strony samochody elektryczne Tesla zadebiutowały dopiero w 2008 roku i od tamtego czasu branża znacząco się rozwinęła, a Elon Musk inwestuje grube miliony w rozwój ekologicznych rozwiązań. Niewykluczone, że elektryfikacja – albo przynajmniej hybrydyzacja – całych Indii jest w zasięgu ręki. Magnatom paliwowym z pewnością nie będzie to na rękę, ale natura będzie wdzięczna, jeśli choć w połowie uda się zrealizować ten karkołomny plan.

Źródło

PODOBNE POSTY

Odpowiedz