Xiaomi z innowacyjnym czytnikiem biometrycznym

Xiaomi zrobi to, do czego nie garną się najwięksi.

Smartfony z bezramkowymi ekranami zdominowały rynek, dziś wszyscy producenci chcą mieć telefon, w którym ekran dominuje całą przednią część obudowy. Nie inaczej jest w przypadku firmy Xiaomi, która była jednym z pionierów bezramkowych konstrukcji. Niestety, aby ekran zajmował niemal całą powierzchnię obudowy, należy pozbyć się klasycznego czytnika linii papilarnych. Jedni przenoszą go na tylną ściankę, inni całkowicie się go pozbywają, tak jak zrobili to projektanci iPhone’a X. A wszyscy po cichu marzą o telefonach z czytnikiem ukrytym pod powierzchnią ekranu. Mówi się o nich od lat, jednak dopiero w tym roku moduł trafił do urządzeń produkcyjnych. A jednym z nielicznych beneficjentów tego rozwiązania będzie Xiaomi.

Na początku roku firma Synaptics zaprezentowała działający model czytnika zintegrowanego z wyświetlaczem, niestety na razie jest on wykorzystywany tylko w jednym telefonie od Vivo. Huawei również zaprezentowało podobne rozwiązanie, ale podzespół znajdziemy wyłącznie w modelu Mate RS Porsche Design, za który trzeba zapłacić aż 2095 euro, czyli blisko 9 tysięcy złotych. Na zakup tak drogiego telefonu pozwolą sobie nieliczni, dlatego w chwili obecnej czytniki umieszczone pod ekranem możemy traktować wyłącznie w ramach ciekawostki.

Premiera nowego smartfona od Xiaomi może to zmienić. Kiedy Samsung, LG, Apple i reszta gigantów technologicznych zwlekają z rozpowszechnieniem technologii od Synaptics albo jej odpowiednika, Chińczycy zakasują rękawy i biorą się do pracy. Plotki głoszą, że opóźnienie premiery modelu Mi 7 wiąże się z tym, że inżynierowie wciąż pracują nad tym, jak umieścić czytnik pod wyświetlaczem tego telefonu. I o ile do niedawna o czytniku mogliśmy wspominać wyłącznie w kontekście pobożnych życzeń, o tyle teraz możemy traktować go jak pewnik – Lei Jun, CEO Xiaomi, potwierdził na portalu Weibo, że Mi 7 będzie korzystał z czytnika zintegrowanego z ekranem.

Informacja ta z pewnością napsuje krwi konkurencji, zwłaszcza jeśli uświadomimy sobie, że mamy do czynienia ze smartfonem klasy premium, za który mamy zapłacić poniżej 500 dolarów, czyli znacznie mniej niż za topowe konstrukcje androidowych rywali. W tej cenie otrzymamy nie tylko udoskonaloną technologię biometryczną, ale także duży, 5,65-calowy ekran, procesor Qualcomm Snapdragon 845 oraz 8 GB pamięci RAM. Czyli mniej więcej te same podzespoły, które zamontowano w Samsungu Galaxy S9.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz