Wino, które dobrze się leje

Poniedziałek to zło… aby uprzyjemnić sobie ten smutny dzień, nalej sobie wina z butelki-niekapki.

Często uważa się, że naukowcy zajmują się rozwojem bezsensownych technologii albo takich, która może i ułatwią nam podbić kosmos, ale nie zmniejszą korków w poniedziałkowe poranki. Na szczęście są też tacy badacze, dla których to człowiek jest najważniejszy. Daniel Perlman z Brandeis University jest jednym z nich: to człowiek, który stworzył idealną butelkę, z której wino leje się wprost do kieliszka, a nie spływa po szyjce.

Jak zauważył Perlman, jego wynalazek nie wymagał zaprojektowania butelki od nowa, wystarczyło wykonać dwumilimetrowe żłobienie na szycie szyki, aby ciecz wylatywała prosto do kieliszka.

Choć rozwiązanie tego problemu okazało się banalnie proste, aby na nie wpaść, Perlman musiał dokładnie przestudiować ruch cieczy wypływającej z butelki od wina w zwolnionym tempie. Badania trwały aż trzy lata, na szczęście zakończyły się sukcesem – jeśli odkrycie Perlmana zostanie wdrożone do masowej produkcji butelek, na zawsze zniknie kolejny irytujący problem współczesności.

Być może korki nadal będą dawały nam się w kość, ale kiedy już wrócimy do domu i odkorkujemy nową butelkę wina, kojąca ciesz trafi wprost do kieliszka, a nie na świeżo uprany, biały obrus.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz