W Xiaomi Mi 7 może zabraknąć czytnika linii papilarnych

Projektanci Xiaomi mogą pójść drogą Apple i zastąpić czytnik systemem rozpoznawania twarzy.

Powiedzmy to sobie wprost – od kilku lat to nie Apple dyktuje trendy na rynku, firma z Cupertino upowszechnia to, co wymyślają inni, nadaje tym rozwiązaniom „innowacyjny” charakter i przekonuje do nich opinię publiczną. Tak było w przypadku kilku ostatnich iPhone’ów, ale model X poszedł inną drogą – po raz kolejny udowodnił, że zespół Apple stać na odwagę i kreowanie nowych trendów. Porzucenie czytnika linii papilarnych było ryzykowną decyzją, ale już teraz widać, że inni producenci mogą pójść tą samą drogą.

Jeśli pogłoski przekazywane przez chiński portal MyDrivers okażą się prawdą, kolejny smartfon od Xiaomi może być pozbawiony czytnika linii papilarnych. Dziennikarze serwisu twierdzą, że model Mi 7, podobnie jak iPhone X, porzuci tę technologię biometryczną na rzecz systemu rozpoznawania twarzy. Nie wiadomo oczywiście, na jakiej zasadzie miałby działać ten system, a przedstawiciele firmy nie wypowiedzą się na temat innowacyjnych rozwiązań zastosowanych w Mi 7 do czasu jego oficjalnej prezentacji. Jedno jest jednak pewne – czas czytników linii papilarnych, jakie znamy od lat, powoli odchodzi w niebyt. Być może Xiaomi nie uda się stworzyć tak zaawansowanego systemu jak FaceID, który korzysta z licznych czujników do rozpoznawania użytkownika, ale jeśli więcej firm pójdzie drogą Apple, fizyczne przyciski i czytniki znikną ze smartfonów w ciągu kilku najbliższych lat.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie telefony będą korzystały z systemu rozpoznawania twarzy. Wszak firma Synaptics stworzyła pierwszy w pełni funkcjonalny czytnik linii papilarnych umieszczony pod powierzchnią wyświetlacza. Jeśli takie rozwiązanie okaże się dobre, za rok, góra dwa lata wszyscy czołowi producenci urządzeń mobilnych wprowadzą je do swoich telefonów.

Źródło

Odpowiedz