UberEats na niektórych rynkach prześciga Ubera

Uber kojarzy nam się głównie z przewozem osób. Ale firma doskonale radzi sobie także na rynku dostaw żywności.

Firma Uber nie cieszy się estymą wśród taksówkarzy oraz wielu przedstawicieli władz. Zarzuca jej się psucie rynku przewozu osób, działanie na granicy prawa czy unikanie podatków. I choć wiele z tych problemów jest na bieżąco monitorowanych oraz rozwiązywanych, Uber wciąż jest na cenzurowanym, mimo iż korzystają z niego miliony użytkowników na całym świecie. Ale nawet jeśli firma zostanie zmuszona do wycofania się z rynku przewozu osób, wciąż może odnieść sukces, ale w zupełnie innej branży – dostaw żywności.

Usługę UberEats uruchomiono już w 2013 roku, w pierwszej kolejności mogli korzystać z niej mieszkańcy Los Angeles. Przez te cztery lata rozrosła się do tego stopnia, że w niektórych miejscach na świecie zarabia dla firmy więcej niż aplikacja przewozowa, o czym na łamach serwisu Business Insider poinformował prezes UberEats, Toussaint Wattinne. Jak zauważył, w 19 europejskich miastach aplikacja może pochwalić się większym zainteresowaniem niż klasyczny Uber. Nie podał co prawda szczegółowych danych na ten temat, ale wspomniał m.in. o takich miastach jak Mediolanie, Madryt czy Grenoble, a firma zarobiła na tej usłudze w tym roku około 3 miliardy dolarów.

Nawet jeśli politykom uda się odciąć Ubera od przewozu osób, firma nie zniknie z rynku. Dzięki UberEats użytkownicy mogą zamawiać jedzenie z wielu małych restauracji i sieciówek, które do niedawna nie oferowały usługi dostawy do domu. Być może w tej branży firmie uda się rozwinąć skrzydła i rozwiązać problemy finansowe.

Odpowiedz