To nie rzeźba z CSW, to obudowa od Gigabyte

Komputery stacjonarne w większości przypadków są paskudne. Ten może oczarować wyglądem.

Na rynku na pewno znajdziesz piękne komputery stacjonarne, których obudowa bardziej przypomina elegancki element wystroju wnętrz niż porządną maszynę gamingową. Te ostatnie albo wyglądają jak przerośnięte skrzynki na listy, albo świecą jaśniej niż ekran kamery termowizyjnej skierowany na okna salonu masażu. Firma Gigabyte postanowiła stworzyć obudowę, która z jednej strony będzie elegancka, z drugiej zaś sprawdzi się w rękach najbardziej wymagających graczy.

Brix Gaming przypomina monolit z Odysei kosmicznej: ma 11 centymetrów szerokości oraz głębokości i wznosi się na 22 centymetry. Gigabyte zaprojektował ją z myślą o najnowszych podzespołach, dlatego poradzi sobie z obsługą procesorów Intel Core i5 oraz i7, zaś o dobrą grafikę w grach zadbają karty od Nvidii w wersjach GTX 1050 TI lub GTX 1060. Firma twierdzi, że sprzęt ten doskonale sprawdzi się w rękach miłośników wirtualnej rzeczywistości, a dzięki licznym złączom podepniemy do niego wszystkie urządzenia peryferyjne. Znalazło się tu miejsce dla dwóch portów USB-C, trzech USB 3.0, HDMI 2.0, Ethernet, trzech złącz mini DisplayPort oraz modułu łączności bezprzewodowej Wi-Fi.

Niestety, nie wiemy, ile przyjdzie nam zapłacić za ten zestaw, Gigabyte nie podaje też przybliżonej daty premiery Brix Gaming. Może to i lepiej? Jeszcze zdążymy uzbierać pieniądze na jej zakup.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz