Testujemy termostat od Tado

Tado Smart Thermostat wygląda dość niepozornie, ale jest jednym z najlepszych inteligentnych termostatów dostępnych na rynku.

Firma Tado potrzebowała pięciu lat, aby zagrozić producentom inteligentnych termostatów. Na papierze system wygląda idealnie, w pracy sprawuje się jeszcze lepiej. W zeszłym roku firma wprowadziła inteligentne pokrętła do kaloryferów, umożliwiając tym samym sterowanie ogrzewaniem w każdym pokoju z osobna. A w tym sezonie nauczyła swoje gadżety porozumiewać się z Aleksą, Asystetnem Google i Apple HomeKitem.

Chociaż możesz ręcznie ustalić schematy grzewcze, Tado powstał po to, aby analizować miejsce pobytu domowników i reagować na nasze zachowania, włączając i wyłączając grzanie wtedy, kiedy będzie to konieczne. Dzięki elastycznemu planowaniu pozwoli obciąć wydatki na ogrzewanie nawet o 30%.

Co w nim dobrego?

Do niedawna firma zbytnio polegała na swoim grzewczym autopilocie. Nowa wersja jest sprytniejsza: możesz poprosić Aleksę, aby podkręciła grzanie bez konieczności modyfikowania harmonogramów. Aplikacja tylko z pozoru jest prosta, oferuje mnóstwo możliwości konfiguracji. Pozwoli ustawić strefy geolokalizacji, a jeśli zorientuje się, że okno jest otwarte, automatycznie odetnie ogrzewanie, aby nie marnować energii. Przedstawi także spersonalizowany raport grzewczy.

Niestety, wyposażenie dużego domu w inteligentne pokrętła będzie kosztowne, w takich budynkach lepiej sprawdzi się termostat. W przeciwieństwie do pokręteł Honeywell, te od Tado wiedzą, kiedy ktoś jest w domu i same się przekręcają. Największą wadą tego systemu jest to, że nie jest tak piękny jak Nest.

ZDANIEM STUFFA
Tado zasłużył na miano króla intogreligentnego zewania

Cena od 969 zł / tado.com

PODOBNE POSTY

Odpowiedz