Testujemy Raspberry Pi Zero W

Raspberry Pi Zero W dodaje moduły Wi-Fi oraz Bluetooth do mikrokomputera, który już wcześniej był doskonały. A jego cena wciąż jest śmiesznie niska.

Pomyśl, co możesz kupić za Kazimierza Wielkiego: pięć piw rzemieślniczych albo trzydzieści z dyskontu. Miesięczną subskrypcję Netfliksa albo śniadanie na lotnisku Chopina. Komputer? Tak, to możliwe.

Fundacja Raspberry Pi od wielu lat dostarcza nam mikrokomputery do samodzielnego montażu i już nie raz nas zadziwiła. W 2015 roku pokazała odchudzone Raspberry Pi Zero, a w tym roku zademonstrowała Pi Zero W, gdzie W oznacza bezprzewodowy (ang. Wireless). Ten komputer jest tak mały jak pierwszy Zero, różni się od niego obecnością modułów Wi-Fi oraz Bluetooth i jest równie świetnym sprzętem.

Biorąc pod uwagę wymiary Zero W (65×30 mm), nie powinniśmy liczyć na to, że sprawdzi się we wszystkich projektach. Choć inżynierom udało się zmieścić na płytce procesor 1 GHz, 512 GB RAM i moduł bezprzewodowy.

Nie bój się też kodowania – przyjazna społeczność internetowa skupiona wokół Raspberry Pi chętnie odpowie na twoje pytania.

Piporty
Tak jak w przypadku oryginalnego Zero, wersja W nie oferuje zbyt dużo złącz – masz do dyspozycji dwa microUSB i jedno miniHDMI, to wszystko. Jeden port USB zajmie ładowarka, dlatego tylko jeden będzie dostępny dla zewnętrznych sprzętów.

Pipuszka
Dorzuć 60 złotych i kup zestaw z dodatkowymi przejściówkami, gniazdami GPIO oraz oficjalną obudową, która ochroni urządzenie i porty przez uszkodzeniem. Nie musisz korzystać z tej obudowy, ale dzięki niej Zero W będzie wyglądać profesjonalnie.

Pi-Fi
Bluetooth 4.0 i Wi-Fi 802.11n (wyłącznie 2,4 GHz) to nieco przestarzałe technologie, ale i tak tego nie odczujesz – wszystkie najważniejsze układy wlutowano w płytkę. Tylko pamiętaj o tym, aby kupić kartę microSD 8GB, zanim zaczniesz zabawę z Zero W.

Pidajność
Bądźmy szczerzy: procesor nie jest królem wydajności. W porównaniu z Pi 3 z czterordzeniowym procesorem Cortex-A53 wypada blado. Potrafi przycinać się nawet przy przeładowanych stronach internetowych… ale kosztuje 50 zł!

Picepty
Ma wystarczającą moc, aby kontrolować twój inteligentny dom. Czujniki temperatury dbające o twoje rośliny, kamery przy drzwiach, agregatory treści… w sieci znajdziesz setki projektów ze szczegółową instrukcją montażu i oprogramowywania.

Zdaniem Stuffa

Pi Zero W jest dwukrotnie droższy od Pi Zero, ale płacisz za fantastyczne urządzenie. Jest tak małe, że zmieści się w najmniejszym zakamarku i nie musisz kombinować, aby podłączyć do niego moduł łączności bezprzewodowej. Przy dużych projektach lepiej sprawdzi się Pi 3, ale jeśli tworzysz proste urządzenie, Zero W sprawdzi się doskonale.

Specyfikacja

Procesor BCM2835 @ 1GHz
RAM 512 MB
Pamięć złącze microSD
Łączność 802.11n Wi-Fi, Bluetooth, 2x microUSB, miniHDMI
Wymiary 65x30x5 mm, 9 g

 

PODOBNE POSTY

Odpowiedz