Testujemy Pro-Ject RPM 9 Carbon

Przyjrzeliśmy się jednemu z najbardziej futurystycznych gramofonów na rynku.

Ach, czyli chcesz być PRO? W Pro-Ject Audio znają się na budżetowych i profesjonalnych gramofonach, a RPM 9 Carbon to ich oczko w głowie. Wygląda oszałamiająco. Ramię z włókna węglowego niweluje niepożądane wibracje, zaś aluminiowy talerz uzupełniono cienką warstwą gładkiego winylu ochronnego.

Gdy twoi kumple będą zachwycać się wspaniałym wzornictwem, pochwal się, że złożyłeś go samodzielnie, gdyż trzeba tu przykręcić kilka części. Winyle to nośnik fizyczny, nie powinno zatem dziwić, że trzeba się odrobinę wysilić, aby odpalić to gramofonowe cudo.

Gdy uporasz się z montażem, zrozumiesz, że warto było się starać dla tego dźwięku. Podłącz do niego przedwzmacniacz (albo wzmacniacz z wbudowanym przedwzmacniaczem), aby cieszyć się doskonałym dźwiękiem, który zachwyci twoich gości – kiedy skończą podziwiać niesamowitą formę gramofonu, zdadzą sobie sprawę z tego, że RPM 9 nie tylko wygląda, ale i brzmi rewelacyjnie.

Dzięki swojej wadze i solidnej konstrukcji wybrzmiewa mięsistym basem, choć trzeba przyznać, że kilku rywali z tej półki cenowej oferuje nieco mocniejszy i dynamiczniejszy dźwięk.

Niech leży wygodnie
Ten gramofon nie używa maty: możesz położyć płyty bezpośrednio na aluminiowym talerzu z winylową warstwą wierzchnią.

Kontrola prędkości
Napęd paskowy  w RPM 9 pracuje w dwóch prędkościach, 33 oraz  45 rpm, ustawisz je za pomocą przełącznika na obudowie.

Zdaniem Stuffa
Porządny gramofon o mocnym brzmieniu oraz stylowym wyglądzie

PODOBNE POSTY

Odpowiedz