Test fotela dla graczy

Złożyłeś superkomputer, który odpali Wiedźmina 3 w rozdzielczości 4K, ale wciąż siedzisz na rozpadającym się krześle za kilkadziesiąt złotych? Może już czas zadbać o swój kręgosłup.

Komputery przykuły nas do foteli. Jeśli ktoś wykonuje pracę biurową, a w wolnych chwilach pogrywa na pececie, większość czasu spędza w pozycji siedzącej. Taki tryb życia jest zabójczy dla kręgosłupa, dlatego wypadałoby przedłożyć aktywność fizyczną nad statyczną zabawę przed komputerem… albo zainwestować w wygodny i elegancki fotel.

Firma Quersus przysłała do redakcji wielki karton, w którym skrywało się blisko trzydziestokilowe monstrum – fotel dla graczy Quersus E302. Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia ze sprzętem najwyższej klasy. Krzyżak, podnośnik i mechanizm podnośnika wykonano z masywnego i wytrzymałego metalu, a siedzisko oraz oparcie fotela pokryto twardą, solidnie wyglądającą ekoskórą.

Nim jednak mogłem sprawdzić, jak E302 sprawuje się podczas wielogodzinnych sesji przed monitorem, musiałem złożyć fotel do kupy. Mimo wielu elementów montaż przebiegł bardzo sprawnie, wszystko dzięki czytelnej instrukcji oraz niewielkiemu plastikowemu blistrowi, w którym znalazłem osiem posegregowanych i opisanych śrub. Pół godziny po odpakowaniu pudła mogłem zasiąść do gry.

Większość foteli po kilku latach nadaje się do wyrzucenia nie dlatego, że ich mechanizm przestał działać lub pękły jakieś elementy konstrukcyjne – choć i z takimi przypadkami spotkałem się kilka razy – lecz z powodu przetartego i zniszczonego obicia. W przypadku E302 raczej bym się o to nie martwił. Bardzo gruba ekoskóra idealnie przylega do gąbki obiciowej, zupełnie tak, jakby była do niej przyklejona, a nie nasunięta.

Największą zaletą tego fotela jest szeroki zakres regulacji: oprócz wysokości siedziska możemy także ustawić odchylenie oparcia, pozycję podłokietników czy wygięcie odcinka lędźwiowego. Ten ostatni element cieszy najbardziej – wystarczy zakręcić małą gałką, aby idealnie dopasować kształt oparcia do naszego kręgosłupa. Cieszy także możliwość wyregulowania czterech parametrów układu podłokietników (wysokość, odsunięcie w dwóch osiach poziomych oraz odchylenie w osi poziomej), możesz wjechać fotelem pod biurko z wysoką szufladą i wciąż zachować właściwą pozycję głowy przed ekranem.

W przypadku starego fotela musiałem zgodzić się na jeden z kompromisów – obniżać fotel aby wjechać pod biuro i zadzierać głowę do ekranu albo ustalić najbardziej komfortową wysokość siedziska i nie opierać się plecami o oparcie. W obu pozycjach kręgosłup dawał o sobie znać, albo przy odcinku lędźwiowym albo szyjnym. E302 rozwiązuje ten problem, a zagłówek z regulowaną wysokością ułożenia jest wisienką na torcie, która całkowicie eliminuje bóle karku.

Quersus ma jednak słabe strony, a jedną z nich jest wysoka cena, którą trzeba za niego zapłacić. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę jego wygląd – nie jest to najbardziej krzykliwy fotel na rynku, ale dynamiczny kształt i jaskrawe wykończenia nie wszystkim przypadną do gustu. Gracze będą zachwyceni, inni domownicy już niekoniecznie. E302 ma swój unikalny, odważny styl, który trzeba pokochać. Lecz jednego nie można mu odmówić: siedzenie na nim to czysta przyjemność.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz