Telewizory Samsung MicroLED już na horyzoncie

Samsung już w 2013 roku zaprezentował telewizor z matrycą OLED, ale po tej krótkiej przygodzie unikał wprowadzania na rynek telewizorów z taką matrycą. Miał ku temu powód – pracował nad inną, jego zdaniem, lepszą technologią.

Choć w zeszłym roku wielu producentów wprowadziło do sprzedaży telewizory OLED, tak naprawdę wszyscy bazowali na podobnych matrycach, zaprojektowanych przez jedną firmę. Wśród tych sprzętów na próżno szukać telewizorów z logiem Samsung. Okazało się, że działanie firmy było zamierzone – zamiast inwestować w technologię konkurencji, inżynierowie Samsunga pracowali nad stworzeniem matrycy, która miała przyćmić panele OLED. Wszystko wskazuje na to, że dopną swego.

Efektem prac zespołu projektowego jest 146-calowy modułowy telewizor MicroLED zaprezentowany podczas targów CES 2018 w Las Vegas. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że matryca MicroLED działa podobnie do tej OLED-owej: każdy piksel jest niezależnym źródłem światła. Różnice jak zwykle tkwią w szczegółach, a w tym przypadku to szczegóły mogą zawarzyć o sukcesie.

Matryce MicroLED wyposażono w miniaturowe diody LED, których największą zaletą jest zdolność do samodzielnej emisji źródła światła. Dzięki temu nie trzeba stosować ani dodatkowych filtrów kolorystycznych, ani dodatkowego podświetlenia, aby wyświetlić obraz o doskonale nasyconych kolorach, niezrównanej jakości i perfekcyjnej czerni ekranu – tym wszystkim kuszą nas producenci OLED-ów. Na tym jednak nie koniec.

Rozwiązanie Samsunga ma nad OLED-ami pewną przewagę. W matrycach MicroLED nie występuje efekt powidoków, diody świecą jaśniej, a żywotność tradycyjnych pikseli będzie wyższa niż tych organicznych.

Warto zauważyć, że Samsung nie bez powodu zademonstrował na targach aż 146-calowy telewizor – w ten sposób firma zakomunikowała, że technologia MicroLED może być wykorzystana w wyświetlaczach o dowolnej wielkości – sprawdzi się zarówno w domowych warunkach, jak i przy produkcji gigantycznych ekranów o przeznaczeniu przemysłowym.

Na razie nie wiadomo, ile przyjdzie nam zapłacić za MicroLED-y, więcej o tej technologii dowiemy się za kilka tygodni, kiedy Samsung zaprezentuje pierwsze urządzenia przeznaczone na rynek konsumencki.

Na koniec trzeba wspomnieć o jeszcze jednej innowacji: sztucznej inteligencji 8K AI. Rozwiązanie to bazuje na uczeniu maszynowym i w locie analizuje przesyłane źródło obrazu, aby przekonwertować je do wyświetlania w rozdzielczości 8K. Samsung wprowadzi tę technologię do komercyjnego użytku pod koniec tego roku i zadebiutuje na telewizorach QLED o dużych przekątnych, przekraczających 65”.

Łatwo wyobrazić sobie, jak fenomenalnie będą prezentować się filmy na urządzeniach wykorzystujących zarówno matryce MicroLED, jak i 8K AI. Choć to dopiero pieśń przyszłości, za kilka lat będziemy mogli oglądać wszystkie filmy w 8K i zachwycać się idealnym odwzorowaniem kolorów, głęboką czernią, niesamowitą jasnością oraz niemal nieskończonym kontrastem obrazu.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz