Smartfon od Pioneera

Wyspecjalizowane smartfony są świetne. Zwłaszcza jeśli za ich produkcję biorą się specjaliści.

Sony przez lata promowało swoją linię cyfrowym Walkmenów. Gdy skończyła się era kaset magnetofonowych i płyt CD, firma przerzuciła się na smartfony takie jak Sony Walkman ZX2, jednak koronę muzycznych telefonów przez długi czas dzierżyło HTC ze swoją serią One. Nastał czas, by obalić króla.

Wszystko za sprawą smartfona XDP-100R od Pioneera, słuchawki stworzonej z myślą o prawdziwych audiofilach. Jego największą zaletą ma być wspieranie bezstratnych formatów plików FLAC, MQA, ALAC oraz DSD, czym chce przysporzyć sobie sympatię tych, dla których jakość dźwięku jest najważniejsza. Wyglądem przypomina miniaturowy sprzęt audio z górnej półki, taki też jest w środku: Pionieer zastosował dwie okrągłe płytki z podzespołami, które mają „wyeliminować efekt szumu cyfrowego”. Dokładnie takich słów spodziewalibyśmy się po kimś, kto chce nam sprzedać superaudiofilską zabawk.

Ta gruba, wstrząsoodporna obudowa trzyma w ryzach 4,7-calowy ekran 720p, a pojemna bateria ma wystarczyć na 10 godzin nieprzerwanego słuchania muzyki. Szkoda, że do dyspozycji dostaniemy tylko 32GB RAM, ale zawsze można zwiększyć zasoby pamięci dodając kartę microSD o pojemności do 128GB.

Chociaż nie jest to sprzęt dla „miłośników najnowszych, najszybszych i najcieńszych” smartfonów, z pewnością znajdzie swoich audioentuzjastów, którzy będą gotowi wydać na Pioneera XDP-100R 700 dolarów.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz