Smartfon do własnoręcznego złożenia

Złącze ładowania w smartfonie przestało działać? To znaczy, że czas kupić nowy telefon i… poczekaj!

Wyrzucanie do śmieci elektroniki wartej kilka stówek tylko dlatego, że padł jeden, niewielki element, to czyste marnotrawstwo. Niestety tylko nieliczni użytkownicy posiedli tajemną wiedzę obsługi lutownicy i znajomości układów elektronicznych. Na szczęście już niedługo nie będziesz musiał iść na kilkuletnie studia, by nauczyć się, jak naprawiać swój telefon.

Wszystko dzięki tej niepozornej słuchawce, smartfonowi Fairphone 2, który stworzono tak, by każdy mógł go naprawić wymieniając uszkodzoną część. Oszczędzą na tym wszyscy: ty, bo nie będziesz zmuszony wydawać ciężko zarobionych pieniędzy na zupełnie nowy sprzęt i Matka Ziemia, bo ograniczysz produkcję elektroodpadów do minimum.

To nie pierwszy modułowy telefon, jednak znacząco różni się np. od Project Ara od Google; wybór podzespołów nie ogranicza się do wymiany kafelka montowanego w obudowie,  Fairphone 2 przypomina bardziej komputer stacjonarny, który składasz z oddzielnych części: każdy moduł możesz rozkręcić i wymienić w nim pojedyncze elementy, dzięki czemu masz pełną kontrolę nad tym, co znajduje się w obudowie. Jeśli zepsuje się jedna część w ramach któregoś podzespołu, wymienisz tylko ją, a nie całą elektronikę zamkniętą np. w pudełku z procesorem.

Jeśli wątpisz, by taki składak spotkał się z zainteresowaniem użytkowników, chętnie rozwiejemy twoje wątpliwości – już teraz Fairphone’a kupiło 60 tysięcy osób, a liczba ta stale rośnie. Jeśli chcesz być jednym z tych szczęśliwców, wyłóż co najmniej 525€ i po raz ostatni kup nowego smartfona.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz