Polscy naukowcy chcą wprowadzić inteligentne znaki drogowe

Autor 16/03/18 Nauka komentarze 2

Drogowskazy reagujące na natężenie ruchu czy pogodę mogą wkrótce stać się rzeczywistością w Polsce. Naukowcy z krakowskiej AGH i Politechniki Gdańskiej pracują nad systemem inteligentnych znaków drogowych INZNAK, które dostosowują się do warunków panujących na drodze.

Uczeni z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie wraz z badaczami z Politechniki Gdańskiej przymierzają się do stworzenia samoadaptacyjnego systemu komunikujących się inteligentnych znaków, wyposażonych w detektory analizujące otoczenie. Dzięki systemowi – jak czytamy w komunikacie prasowym AGH – kierowcy będą mogli lepiej dostosować prędkość do warunków panujących na drodze. Głównym celem projektu jest poprawa bezpieczeństwa na drogach oraz zapobieganie najbardziej powszechnym kolizjom.

W typowych warunkach użytkowania inteligentny znak będzie komunikował niebezpieczeństwo lub zalecaną prędkość obliczaną w powiązaniu z informacjami otrzymywanymi z podobnych znaków rozmieszczonych wzdłuż odcinka drogi szybkiego ruchu. Komunikujące się ze sobą znaki, za pośrednictwem sieci bezprzewodowej lub zarządzane zdalnie, mogą ułatwić poruszanie się pojazdów np. w sytuacji spiętrzania się samochodów występującego podczas gwałtownego hamowania na autostradzie czy drodze szybkiego ruchu.

Chcemy, aby znaki zmieniały treść w zależności od natężenia ruchu samochodów osobowych czy ciężarowych, pogody, widoczności, stanu nawierzchni, liczby skrzyżowań, a nawet charakteru obiektów (np. szkoły), znajdujących się przy danej ulicy. Wszystkie te cechy mają swoją charakterystykę, którą można wprowadzić do bazy danych i na podstawie ich analizy można ocenić, jaka powinna być zalecana bieżąca prędkość na drodze – wyjaśnił prof. Andrzej Dziech z Katedry Telekomunikacji, kierownik zespołu z AGH.

INZNAK – jak poinformowała AGH – jest pierwszym tego typu rozwiązaniem w Polsce i jednym z niewielu na świecie. Projekt został doceniony i sfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Naukowcy rozpoczęli swoje prace w październiku 2017 r. i będą je kontynuować przez kolejne trzy lata.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Join the discussion komentarze 2

  • wfwef napisał(a):

    jak udowodnisz, ze bylo ograniczenie do 70 a nie do 10?

    • Emil Borzechowski napisał(a):

      Gotowy system powinien po prostu rejestrować i zapisywać zmiany znaków w czasie rzeczywistym. Porównanie godziny domniemanego wykroczenia do rejestru zmian w danym znaku wystarczy, aby wyeliminować wszelkie patologie.

      Tak przynajmniej w teorii powinien działać taki system.

Odpowiedz