Polaroid na nowej drodze

Nie myśl, że świetlane czasy Polaroida odeszły w niebyt, choć cyfrowe aparaty zdominowały rynek , wciąż jest na nim miejsce dla błyskawicznych fotografii.

Polaroid doskonale zdaje sobie z tego sprawę, o czym najlepiej świadczy nowy aparat z serii Snap. Wielkością przypomina współczesne banki energii dla smartfonów, a jednym pstryknięciem zrobi zdjęcie o rozdzielczości 10mpx, które natychmiast wywoła w rozmiarze 5×7,5cm.

Nie jest to pierwszy tego typu sprzęt, Fujifilm z powodzeniem sprzedaje podobne aparaty z serii Instax, jednak tamte sprzęty są znacznie większe, toporniejsze i przypominają raczej przerośnięte aparaty-zabawki. Ze Snapem jest inaczej. Choć nie jest tak kompaktowy jak twój smartfon, wygląda bardzo elegancko. Kosztuje przy tym dość niewiele, bo gdy trafi do sprzedaży – gdzieś w czwartym kwartale tego roku – zapłacisz za niego około 100 dolarów.

Ale o jego popularności zadecyduje przede wszystkim cena wkładów termosublimacyjnych. Jeśli będą równie przystępne co Fuji Instax, Polaroid może sporo zwojować na rynku. A jeśli firma zażyczy sobie kosmicznej kwoty za jedną kliszę, Snap może bardzo szybko okazać się sprzedażowym bublem.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz