Orbea Gain D40 – elektryczny rower w ukryciu

Ten rower ma silnik i baterię, których nie widać.

Elektryczne rowery nie są dziś niczym niezwykłym – w Warszawie można nawet wynająć je w ramach systemu Veturilo. Niestety, większość z nich to dość toporne konstrukcje, w których bateria bardzo rzuca się w oczy. Orbea Gain D40 może pochwalić się zupełnie inną, bardziej subtelną konstrukcją.

Kiedy spojrzysz na ten rower, nie będziesz mieć pojęcia, że patrzysz na sprzęt na sterydach – jego baterię (o pojemności 250 Wh) ukryto wewnątrz ramy i podłączono bezpośrednio do 250-watowego silnika ukrytego pod napędem. Całą elektronikę ukryto tak zmyślnie, że rower nie będzie rzucał się w oczy na tle klasycznych jednośladów. Przynajmniej do czasu, aż nie włączysz wspomagania, które będzie ułatwiać pedałowanie na dystansie do 75 kilometrów.

to jeszcze nie koniec – wepnij zewnętrzną baterię w uchwyt na bidon, a zasięg zwiększy się aż do 250 kilometrów. Na weekendowy wypad na szlak będzie jak znalazł. Warto przy okazji zauważyć, że silnik waży tylko 3,5 kg, dlatego po rozładowaniu baterii nie będziesz mieć problemu z rozpędzeniem roweru, będzie tylko nieznacznie cięższy od „analogowych” jednośladów.

Ceny rowerów z serii D40 zaczynają się od 1799 € i już teraz możesz zamówić je w przedsprzedaży, do dystrybucji trafią już w grudniu.

Odpowiedz