Dziś miała miejsce premiera nowego zegarka od Pebble i jak można było się spodziewać, najważniejsza zmiana dotyczyła jego wyglądu.

Przez ostatnie kilka lat producenci gadżetów do noszenia próbowali wymyślić koło na nowo – dosłownie i w przenośni – i znaleźć idealny kształt dla inteligentnych zegarków. Po serii topornych, pseudofuturystycznych urządzeń z wielkimi, kanciastymi kopertami w końcu zrozumiano, że to, co w zegarkach najpiękniejsze, to ich okrągła tarcza. Pebble dał się ponieść temu nurtowi i zaprezentował Pebble Time Round.

Jak pewnie się domyślasz, największą innowacją w tym modelu jest okrągły wyświetlacz. Jak twierdzi producent, jest to najlżejszy i najcieńszy inteligentny zegarek, który jest tak lekki, że zapomnisz o jego istnieniu. Po prostu założysz go na rękę, a on po cichu będzie mierzył wszystkie życiowe parametry.

Brzmi dość przyjemnie, a zegarek prezentuje się naprawdę wyśmienicie, niestety na odchudzeniu urządzenia Pebble stracił to, co wyróżniało go spośród konkurencji – długą żywotność zegarka. Poprzednie modele wytrzymywały według oficjalnej specyfikacji bez ładowania do siedmiu dni, co przekładało się na cztery dni aktywnego użytkowania. Pebble Time Round ma deklarowaną żywotność na poziomie dwóch dni… co najprawdopodobniej oznacza, że będziesz musiał ładować go każdej nocy.

Ciekawe jak z takim zegarkiem Pebble chce wygrać z Apple Watch i Samsungiem Gear S2.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz