Niemcy obiecują, że nie stworzą morderczych robotów

Jeśli obawiałeś się, że któregoś dnia niemieckie roboty bojowe podbiją Polskę – możesz spać spokojnie.

W popkulturze motyw odradzającej się Rzeszy wyposażonej w roboty bojowe jest bardzo popularny. Do niedawna wizja ta realizowała się wyłącznie na kartkach powieści, ekranach kinowych oraz w grach komputerowych, ale dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji oraz robotyki sprawił, że wizja rodem z dzieł SF wkrótce mogłaby stać się prawdą, a roboty-zabójcy zawitałyby na polu bitwy. Niemieccy wojskowi poważnie podeszli do tego tematu i jednoznacznie wypowiedzieli się przeciwko wprowadzeniu tej kategorii robotów do służby wojskowej.

Podczas zeszłotygodniowej Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa generał porucznik Ludwig Leinhos, szef Kommando Cyber- und Informationsraum (KdoCIR), zwanego niemiecką „cyberarmią”, oświadczył, że niemiecka armia nie planuje wykorzystywać systemów autonomicznych na polu walki. Nie oznacza to jednak, że tamtejsza armia w ogóle nie zajmie się tą technologią, wręcz przeciwnie – KdoCIR planuje opracować system ochrony przed autonomicznymi robotami bojowymi, które mogłyby zagrozić bezpieczeństwu kraju.

Nie jest to pierwszy kraj, który tak stanowczo odciął się od robotów-zabójców, podobną deklarację złożyli m.in. przedstawiciele Australii, Kanady oraz Wielkiej Brytanii. Mary Wareham, aktywistka przewodząca akcji Campaign to Stop Killer Robots, przekazała w trakcie konferencji, że 22 państwa są za wprowadzeniem zakazu używania broni autonomicznej. Niestety,  nie ma wśród nich Stanów Zjednoczonych, które prowadzą aktywne badania nad możliwością wykorzystania inteligentnych robotów podczas konfliktów zbrojnych.

Istnieje zatem znacznie większe prawdopodobieństwo, że robozagładę sprowadzą na nas ci, który w popkulturze kreowani są na obrońców uciśnionych, a przed morderczą sztuczną inteligencją ochronią nas ci, którzy kojarzą nam się z robotami-zabójcami.

Źródło

PODOBNE POSTY

Odpowiedz