Niech Pocketable P2 porwie cię do tańca

Jeśli kraść, to miliony, a jeśli słuchać muzyki w plenerze, to z Pocketable P2.

Przez całe życie uczono nas, że kompromis to sztuka rezygnowania, ale wiele wskazuje na to, że projektanci z Bang&Olufsen ominęli tę lekcję. Skąd takie śmiałe twierdzenia? Wystarczy spojrzeć na to, jak (bez)kompromisowym głośnikiem był BeoPlay A1 – w małej formie zamykał wielką bestię o dźwięku zaskakująco donośnym i głębokim. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że po wypuszczeniu go na rynek zmarli masowo wstali z grobów i złożyli w sądzie pozew przeciwko B&O, oskarżając firmę, że ich sprzęt nie pozwala im spać. Dobrze, że nie wiedzieli o Pocketable P2, bo od razu urządziliby nam małą apokalipsę.

Ten niewielki głośnik przypomina wydłużony model A1 i ma z nim wiele wspólnego – wyposażono go w podobne głośniki, które świetnie poradzą sobie ze stworzeniem sceny muzycznej, a dzięki wbudowanemu mikrofonowi będziemy mogli wykorzystać go w roli zestawu głośnomówiącego albo systemu dostępowego do Siri. Dziwić może brak jakichkolwiek guzików, ale to nie przeoczenie – odpal aplikację i ustal gesty, dzięki którym obsłużysz tego małego cudaka.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz