Nadchodzi płatny YouTube

Stało się, piekło zamarzło. Za korzystanie z YouTube’a trzeba będzie płacić… jeśli zechcesz, by był jeszcze lepszy.

YouTube był jednym z głównych portali, który rozpoczął rewolucję Web 2.0 i uświadomił użytkownikom internetu, że mogą być nie tylko odbiorcami, ale także twórcami treści. Po przeszło dziesięciu latach darmowego korzystania z portalu, Google chce, byśmy za niego płacili. Ale zanim wyjmiesz widły z szafy i wykupisz lot do Mountain View w jedną stronę, usiądź i posłuchaj; za korzystanie z dotychczasowej wersji portalu nie będziesz musiał płacić, jeśli zdecydujesz się na subskrypcję, korzystanie z portalu stanie się łatwiejsze. Poznaj YouTube Red, nową odsłonę najpopularniejszego portalu wideo.

 

Jedną z największych zalet subskrypcji będzie brak jakichkolwiek reklam na łamach portalu. Zapomnij o wyskakujących okienkach uprzykrzających oglądanie czy materiałach promocyjnych puszczanych przed właściwym materiałem wideo. Jeśli będziesz członkiem społeczności YouTube Red, filmy będą odpalać się bez żadnych przeszkadzaczy.

Kolejną ciekawą funkcją będzie możliwość ściągnięcia filmów na komórkę czy tablet, byś mógł obejrzeć je nawet wtedy, gdy będziesz poza zasięgiem sieci Wi-Fi lub zechcesz zaoszczędzić na przesyle danych. Subskrybenci będą mogli także odtwarzać filmy z YouTube’a w tle podczas korzystania z urządzeń mobilnych, co do tej pory było niemożliwe. Tym samym portal stanie się dość poważną alternatywą dla usług takich jak Spotify. Zwłaszcza, że subskrybenci YouTube Red dostaną darmowy dostęp do usługi Google Music, katalogu 35 milionów utworów muzycznych z całego świata.

Chociaż Google nie chce blokować ci dostępu do filmów już obecnych na portalu, na YouTubie pojawią się treści dostępne tylko dla tych, którzy subskrybują Red. Firma ma dość spore ambicje i chce wyłożyć forsę na produkcję własnych, autorskich treści. Krok ten jest najprawdopodobniej próbą uderzenia w takie portale jak Netflix, niewykluczone, że za kilka lat doczekamy się seriali ze stajni Google.

YouTube Red startuje 28 października w Stanach Zjednoczonych, za miesięczną subskrypcję trzeba będzie zapłacić 9,99$. Kiedy trafi do odbiorców z reszty świata – tego dowiemy się najprawdopodobniej w ciągu kilku najbliższych tygodni.

 

PODOBNE POSTY

Odpowiedz