Myśląca piłka

Spokojnie, nie rozmawiamy o pile do drewna, która pewnego dnia stwierdzi, że dla dobra ludzkości dobrze będzie obciąć ci łeb. To tylko mała piłka Adidasa naszpikowana elektroniką.

Producent sportowego obuwia najwyraźniej pozazdrościł smartfonom i stwierdził, że warto mieć w swoim portfolio piłkę z odrobiną inteligencji. Adidas miCoach Smart Ball na pierwszy rzut oka nie różni się od innych piłek, ale cała jej magia i innowacyjność tkwi w jej wnętrzu. A znajdziesz tam całą masę czujników, które na bieżąco rejestrują parametry lotu piłki: jej szybkość, obroty czy tor lotu. Jak przystało na inteligentny sprzęt, przesyła te wszystkie dane wprost do smartfonowej aplikacji, gdzie są interpretowane.

Po co to wszystko? Byś mógł podszkolić swoją technikę, siłę kopnięć czy umiejętność podkręcania piłki. Możesz korzystać także z masy porad, które z podwórkowej łamagi mają uczynić następcę Roberta Lewandowskiego… przynajmniej teoretycznie. Nie można też zapomnieć o społecznościowej – a jakże – funkcji aplikacji, w której możesz chwalić się swoimi piłkarskimi wynikami ze znajomymi, którzy też wydali 1 249 złotych na tę magiczną piłkę.

Wchodzisz do gry?

PODOBNE POSTY

Odpowiedz