Mina antykradzieżowa

Linka? U-Lock? Student opłacany wpisem do CV? Zapomnij o tych prymitywnych zabezpieczeniach. Twój rower ochroni mina hukowa.

Nie, to nie żaden żart, właśnie trafiliśmy na najdziwniejszy gadżet, jaki kiedykolwiek (prawdopodobnie) zadebiutował na Kickstarterze. Yannick Read, londyński rowerzysta, wpadł na „genialny” pomysł na zabezpieczenie rowerów, które pozostawiasz na ulicy. Zamiast promować kolejne superwytrzymałe zamki, które są cięższe niż sam rower, zademonstrować Bike Mine, minę hukową, która ma odstraszyć złodzieja i poinformować właściciela, że ktoś chce dobrać się do jego jednośladu.

Montaż miny jest dość prosty – do ramy rowerowej przyczepiamy mały stelaż, w który wsuwamy ładunek wybuchowy, a następnie podczepiamy zawleczkę do tylnego koła. Gdy złodziej zabierze rower i nie odbezpieczy zawleczki, zostanie ogłuszony 150-decybelowym wybuchem. Ładunek nie jest na tyle mocny, by wyrządzić krzywdę złodziejowi, ale jak twierdzi Yannick, jest wystarczająco głośny, by odstraszyć rabusia i zaalarmować całą okolicę.

Zabezpieczenie można bardzo łatwo obejść, ale jest to możliwe tylko wtedy, gdy złodziej podejrzewa, że ktoś zastawił na niego pułapkę. Dopóki Bike Mine się nie upowszechni, będzie skuteczną ochroną przed kradzieżą. Liczymy na to, że w przyszłości taki system uda się zamontować wewnątrz ramy rowerowej i skutecznie ukryć go przed okiem złodziei.

Ach, jeśli chcesz już teraz uzbroić się w Bike Mine, odwiedź kickstarterową stronę projektu.

 

PODOBNE POSTY

Odpowiedz