Małe i wygłuszające

Nie musisz mieć wielkich nauszników, by odciąć się od szumu otoczenia. Wystarczą te małe pchełki.

To zwykłe pchełki bezprzewodowe – pomyślisz i (po części) będziesz mieć rację. Te małe douszne słuchawki działają bezprzewodowo dzięki modułowi Bluetooth, ale w żadnym razie nie nazwalibyśmy ich zwykłymi pchełkami. To twoja recepta na odcięcie się od świata. W przeciwieństwie do prostych słuchawek bezprzewodowych, Here One nie tylko dostarczają dźwięk do twoich uszu, odcinają cię także od dźwięków otoczenia. To zatyczki do uszu XXI wieku, które pozwolą ci słyszeć tylko to, co zechcesz: możesz ustalić poziom tłumienia dźwięku tła, a nawet wybrać, które dźwięki wytłumić, a które przepuszczać przez system redukcji szumów.

 

Sprytne i przydatne, zwłaszcza dla rowerzystów poruszających się po zatłoczonym mieście. Jeśli słuchasz muzyki w trakcie jazdy, jesteś totalnie odcięty od świata zewnętrznego. A to znaczy, że możesz umrzeć pod kołami ciężarówki słuchając Krzysztofa Krawczyka, gdyż nie usłyszysz, jak ta trąbi na ciebie w trakcie wymijania. Zamiast igrać ze śmiercią możesz słuchać muzyki i tak wysterować słuchawki, by słyszeć klaksony kierowców na drodze. A gdy odstawisz rower do schowka i pojedziesz na wieczorne spotkanie  ze znajomymi komunikacją miejską – wytłum wszystkie szumy, by przy Parostatku nastroić się na wspaniałą imprezę.

 

Jeśli chcesz wejść w posiadanie tych małych słuchawek, możesz kupić je w przedsprzedaży, gdyż do sklepów trafią dopiero jesienią. Zamówienie możesz złożyć na stronie producenta. Tylko przygotuj się na spory wydatek – Here One kosztują aż 299$.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz