Lenovo Z5 – smartfon, na który nie czekaliśmy

Miał być rynkowy hit, a uraczono nas zafałszowanymi obietnicami.

Długo powstrzymywałem się przed napisaniem tego tekstu. Przez ostatnie kilka tygodni Lenovo podsycało zainteresowanie nowym smartfonem, modelem Z5. Szykowała nam się nie lada rewolucja, którą podsycał sam wiceprezes firmy Lenovo, Chang Cheng, publikując na swoim profilu na serwisie Weibo informacje na temat nowego telefonu. Bezramkowy ekran pozbawiony wcięcia przy górnej krawędzi, 4 TB na przechowywanie danych i bateria wytrzymująca bez ładowania do 40 dni. Wszystko to wyglądało zbyt pięknie, by mogło być prawdzie, ale skoro informacje były firmowane przez samego wiceprezesa – nie mogłem doczekać się premiery Z5.

A kiedy prezentacja Lenovo Z5 dobiegła końca, aż mnie zemdliło. Wszystkie zapowiedzi Chenga okazały się kłamstwem. Lenovo Z5 nie jest tym telefonem, na który wszyscy czekali. Bezramowy ekran zajmujący 95% przedniej obudowy szlag trafił, górną część wyświetlacza została oszpecona paskudną szparą, najwyższy model oferuje tylko 128 GB na przechowywanie danych, bateria to średniak o pojemności 3300 mAh, a całość napędza kiepski Snapdragon 636. Telefon z półki premium? Dobre sobie, przeciętna kopia rozwiązań skopiowanych od konkurencji. Nawet obudowa wygląda jak żywcem zdarta z telefonów Huawei P20. O czytniku linii papilarnych zintegrowanym z ekranem możesz tylko pomarzyć, umieszczono go pod tylnym aparatem.

O tym, jak bardzo przekaz marketingowy różnił się od finalnego produktu najlepiej świadczy to zdjęcie:

Po lewej widzimy render upubliczniony przed premierą telefonu, a po prawej powiększone zdjęcie z materiałów prasowych w tym samym ujęciu. Nie ma tu mowy o żadnej pomyłce, Cheng celowo wprowadził opinię publiczną w błąd, na tym renderze wcięcie w ekranie powinno być widoczne, znacząco wysmuklono także ramki, przez co telefon na renderze wydawał się o wiele smuklejszy niż w rzeczywistości.

Mógłbym przytoczyć szczegółową specyfikację urządzenia, ale nie ma to najmniejszego sensu, całkowicie straciłem zainteresowanie Lenovo Z5. Można stosować różne sztuczki marketingowe, aby wypromować nowe urządzenia, ale posuwanie się do jawnego kłamstwa to nie najlepszy sposób na zareklamowanie produktu. W końcu może okazać się, że inne zapewnienia producenta o wspaniałości tego telefonu również rozmijają się z prawdą.

Choć jedno trzeba przyznać: Lenovo Z5 to bardzo tani telefon. Model 65 GB wyceniono na 1299 yuanów (ok. 740 zł), a 128 GB na 1799 yuanów (ok. 1025 zł).

PODOBNE POSTY

Odpowiedz