Kartridże wracają do łask

Pamiętasz lata 90., gdy na rodzimym rynku królowały podróbki konsoli Nintendo? Ten retro-czar może powrócić.

Wszystko za sprawą niewinnego gadżetu smartfonowego, który przypomina zminiaturyzowany kartridż z konsoli Nintendo Famicom: Pico Cassettes. W dobie smartfonów o pojemności przekraczającej kilkaset gigabajtów stosowanie zewnętrznych nośników danych powoli traci sens, dzięki szybkim sieciom Wi-Fi – oraz rosnącej popularności 4G – coraz łatwiej i szybciej przychodzi nam ściąganie cyfrowych dystrybucji gier i programów. Czym zatem jest ten mały kartridż?

Pico Cassettes to nic innego jak sprzętowy klucz do odblokowywania cyfrowej zawartości, sprzęt który kojarzyć się z systemem DRM. Ale nie po to powstał. Aby przywrócić czar lat dawno minionych szef Beatrobo, Hiroshi Asaeda, postanowił stworzyć gadżet, który pozwoli korzystać ze zdobyczy techniki (czyli tych gigabajtów, które usilnie starasz się zapychać zdjęciami i aplikacjami) i jednocześnie przypomni nam wspaniałe czasy gier na kartridżach.

Możesz ściągnąć bezduszną wersję Chrono Triggera wprost z Google Play, albo złożyć hołd konsolom, które już zakończyły swój żywot i grać z Pico Cassettes zatkniętą do gniazda słuchawkowego.

O ile projekt w ogóle trafi do użytkowników, gdyż dziś funkcjonuje wyłącznie w ramach prototypu.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz