Epson EcoTank ITS L6190 – żegnajcie kartridże, żegnajcie tonery

Postanowiliśmy przekonać się, czy drukarka Epson EcoTank ITS L6190 sprawdzi się w warunkach biurowych.

Klasyczne drukarki atramentowe nie cieszą się zbyt dobrą opinią, głównie ze względu na horrendalnie wysokie koszty eksploatacji. Wcale nas to nie dziwi: koszt zakupu nowych tuszów często jest wyższy niż cena taniej, budżetowej drukarki. Na rynku są dostępne droższe urządzenia, do których tusze kupimy za rozsądne pieniądze, ale nawet one nie sprawdzą się w biurowych warunkach. Koszt wydrukowania jednej strony przy pomocy ich pomocy jest po prostu zbyt wysoki.

Projektanci z firmy Epson postanowili zmienić sposób korzystania z drukarek atramentowych i  wyeliminować wymienne tusze. Zastąpili je pojemnikiem EcoTank ITS do przechowywania płynnego atramentu. Dzięki takiemu rozwiązaniu udało się drastycznie obniżyć koszty wydruku i uprościć uzupełnianie tuszów. Brzmi zbyt pięknie, aby mogło być prawdziwe? Przykład Epsona EcoTank ITS L6190 pokazuje, że taki zabieg może się opłacać. Zanim jednak przejdziemy do opisu samego sprzętu, przyjrzyjmy się cenie materiałów eksploatacyjnych.

Atrament na wagę złota

Typowy kartridż z czarnym atramentem ma pojemność od 10 do 15 mililitrów i kosztuje od 50 do 80 złotych. Tusze kolorowe, mimo zbliżonej ceny, oferują znacznie mniejszą pojemność, od 5 do 10 mililitrów. A drukarki wykorzystują od trzech do pięciu kolorowych atramentów.  Prowadzi to do tego, że wymiana wszystkich kartridżów może kosztować nawet 300 złotych. Niestety, taki zestaw nie będzie zbyt wydajny i pozwoli na wydrukowanie od 500 do 1000 stron. Użytkownikom domowym to wystarczy, biurowym – niekoniecznie. A jak na tym tle wypada system EcoTank ITS?

Butelka czarnego tuszu o pojemności 127 mililitrów kosztuje 50-60 złotych, a kolorowy atrament o pojemności 70 mililitrów to wydatek rzędu 30 złotych. Nie dość, że za pełny zestaw zapłacimy o wiele mniej niż za kartridże, to jeszcze wydrukujemy przy jego pomocy nawet dziesięciokrotnie więcej dokumentów. Koszt wydrukowania jednej strony z systemem EcoTank ITS jest niższy niż cena zakupu kartki papieru. Już w tym miejscu zaczyna robić się ciekawie.

Epson w służbie małego biura

Jak można się spodziewać, za tak wydajny sprzęt trzeba zapłacić więcej niż za prostą drukarkę na  kartridże. Epson EcoTank ITS L6190 kosztuje 1600 złotych, ale w tej cenie otrzymamy w pełni funkcjonalny kombajn, idealnie skrojony pod potrzeby małego przedsiębiorstwa: drukarkę, kopiarkę skaner oraz faks. Wszystko to zamknięte w niewielkiej, minimalistycznej formie. Projektanci Epsona postanowili, że drukarkę będziemy obsługiwali niemal wyłącznie za pośrednictwem ekranu dotykowego. To doskonałe rozwiązanie, panel kontrolny wygląda bardzo czytelnie i estetycznie, znajdziemy na nim wyłącznie trzy duże przyciski funkcyjne, wszystkie parametry wydruku czy kopiowania wystukamy na wyświetlaczu.

Drukarkę wyposażono w podajnik na papier mieszczący 250 arkuszy, automatyczny podajnik dokumentów do skanera oraz funkcję automatycznego druku dwustronnego. Możemy także skorzystać z oferty 3-letniego przedłużenia gwarancji producenta, aby zabezpieczyć się na wypadek ewentualnej usterki. EcoTank ITS L6190 w pracy sprawdza się tak, jak przystało na porządny sprzęt biurowy: drukuje do kilkunastu stron na minutę, poradzi sobie z kartkami o wysokiej gramaturze i można bez problemu podłączyć ją bezpośrednio do sieci biurowej za pośrednictwem złącza Ethernet. A jeśli nie masz możliwości podpięcia jej po kablu, zawsze możesz skorzystać z modułu łączności bezprzewodowej.

Przy tej funkcji warto zatrzymać się na dłuższą chwilę. EcoTank ITS L6190 wykorzystuje technologie Wi-Fi oraz Wi-Fi Direct, dzięki czemu możemy zlecić jej zadanie drukowania za pośrednictwem aplikacji mobilnej Epson iPrint. Użytkownicy biurowi docenią także funkcję Epson Email Print, która pozwoli zlecić drukowanie z dowolnego miejsca na świecie podłączonego do internetu. Pozwoli to np. wydrukować umowę tuż po jej zatwierdzeniu z klientem, nawet wtedy, kiedy będziemy przebywać poza biurem.

Jeśli miałbym wskazać jedną wadę tego sprzętu, to padłoby na dość wysoką cenę. Ale ta szybko zostanie zrekompensowana piekielnie niskimi kosztami eksploatacji. W końcu wraz z drukarką otrzymamy dwa pełne zestawy uzupełniające o wartości 300 złotych, które pozwolą zadrukować do 14 tysięcy stron monochromatycznych oraz 11 tysięcy kolorowych. O tym, jak bardzo to się opłaca, świadczy prosta matematyka: aby wydrukować 14 tysięcy czarno-białych stron, potrzebowalibyśmy około 25-30 kartridżów, za które trzeba by zapłacić nawet 2 tysiące złotych. Kosztu wydrukowania 11 tysięcy stron w kolorze przy wykorzystaniu klasycznej drukarki atramentowej wolę nawet nie wyliczać.

Zdaniem Stuffa Porządna kombajn biurowy, który pozwoli drastycznie obniżyć koszty wydruku

PODOBNE POSTY

Odpowiedz