Czym jest Google Duplex?

Nie lubisz rozmawaiać przez telefon? W takim razie SI od Google wyręczy cię w tym zadaniu.

Komputery są głupie i brzmią głupio. Daleko im do sprzętów znanych z filmów i książek SF, w których roboty komunikują się równie sprawnie i składnie co ludzcy rozmówcy. Oprogramowanie Google Duplex zaprezentowane podczas Google I/O ma to zmienić.

Google Duplex nie jest kolejnych chatbotem, to algorytm, dzięki któremu Asystent Google nabierze ludzkiej osobowości. Oprogramowanie wykorzystuje technologie deep learning, przetwarzanie tekstu na mowę oraz przetwarzanie języka naturalnego do uczłowieczenia wirtualnego asystenta.

CZYM JEST GOOGLE DUPLEX?

Dla Google – sposobem na zachęcenie użytkownika do wykonywania połączeń telefonicznych zamiast polegania na komunikacji on-line. Zaprojektowano go z myślą o tym, aby ułatwiał rezerwowanie miejsc w restauracjach, noclegów czy usług.

Korporacja tłumaczy, że sercem algorytmu jest sieć neuronowa, która ma wyprzeć niedoskonałe chatboty. Wytrenowano ją za pomocą wielu anonimowych połączeń telefonicznych, dzięki czemu dobrze rozumie niuanse ludzkiej konwersacji.

Najbardziej niesamowite jest to, w jaki sposób wchodzi w interakcję z rozmówcą. Opóźnienie odpowiedzi jest niemal niezauważalne, a Google Duplex rozumie kontekst wypowiedzi i w czasie rzeczywistym dopasowuje się do przebiegu rozmowy. Oznacza to, że potrafi rozmawiać z człowiekiem po drugiej stronie w sposób naturalny. Zupełnie tak, jak robiłby to prawdziwy człowiek.

Jest w tym coś niepokojącego – Duplex potrafi imitować także typowo ludzkie odruchy, podczas prezentacji słyszeliśmy, jak w trakcie wydusił siebie „mm-hmm”, kiedy słuchał rozmówcy. Dźwięki te nie pojawiają się bez powodu – system wydaje je, kiedy analizuje i przetwarza gromadzone informacje.

JAK DZIAŁA GOOGLE DUPLEX?

Z punktu widzenia użytkownika dokładnie tak, jak każda inna interakcja z Asystentem Google. Ale Google Duplex nie ma wbudowanego TARDIS-a, dlatego musi wykonać połączenie telefoniczne, aby zrealizować nasze polecenie. Oznacza to, że cały proces trwa zauważalnie dłużej niż np. sprawdzenie pogody w internecie.

Na szczęście wszystko dzieje się w tle. Poproś oprogramowanie, żeby zarezerwowało wizytę u fryzjera i zajmij się własnymi sprawami. Kiedy system wykona połączenie, otrzymasz stosowne powiadomienie z opisem, w jaki sposób udało się zrealizować dane zlecenie.

Jeśli zaś chodzi o rozmówcę po drugiej stronie słuchawki, ten prawdopodobnie w ogóle nie zorientuje się, że rozmawiał z algorytmem, a nie z żywym człowiekiem. Tak przynajmniej sugeruje pokaz zrealizowany podczas Google I/O.

JAKIE SĄ Z TEGO KORZYŚCI?

Google ma kolejną okazję do zebrania wartościowych danych. Duplex może poinformować korporację o takich rzeczach jak nieregularne godziny otwarcia danego lokalu w czasie świąt. Pozyskane informacje mogą zostać natychmiast przetworzone, dzięki czemu o zmianach w funkcjonowaniu obiektu dowiedzą się wszyscy użytkownicy internetu, a nie tylko rozmówca telefoniczny. Google twierdzi, że skorzystają na tym także firmy, gdyż zmniejszy się liczba klientów dzwoniących z podobnymi zapytaniami.

Jeśli zaś chodzi o użytkowników usługi Google Duplex, to ci zyskają przede wszystkim na czasie. Algorytm stanie się ich prywatną sekretarką.

CZY TO JEST ETYCZNE?

Prawdopodobnie wiele osób po prezentacji zadawało sobie to pytanie. W końcu Google eksperymentowało na prawdziwych rozmówcach i oszukiwało ich, że rozmawiają z człowiekiem. Według niektórych program Duplex sugeruje także, że rozmowa z drugim człowiekiem może być czymś poniżającym, czymś, czego chcemy unikać.

Niejawność przeprowadzanych badań stoi także w sprzeczności z Testem Turinga, w którym uczestnicy wiedzą, że w eksperymencie mogą rozmawiać zarówno z człowiekiem, jak i z maszyną. Projekt Google Duplex został przeprowadzony tak, aby nikt nie był świadomy, że jest częścią eksperymentu.

Pojawiają się także inne wątpliwości. Kogo obwinić, jeśli zawiedzie technologia? W końcu rozmowę prowadził algorytm w imieniu człowieka. Łatwo wyobrazić sobie, że klienci będą dzwonić do usługodawców ze skargą, jeśli algorytm źle przetworzy zlecenie. Albo korporacje wykorzystają oprogramowanie do stworzenia call-center z robotami brzmiącymi jak ludzie.

Może w końcu dojść do tego, że roboty będą rozmawiały z robotami, próbując dogadać się w sprawie zleceń, które zlecili im ludzie. Tak właśnie narodził się Skynet.

ŚWIETNIE… TO DOKĄD NAS TO ZAPROWADZI?

Pierwsze szeroko zakrojone testy Google Duplex zostaną przeprowadzone latem tego roku, na razie bez wykorzystania Asystenta Google. Choć dzięki prezentacji przeprowadzonej podczas Google I/O wiemy, jak mogłaby wyglądać współpraca obu programów.

Przedstawiciele Google zapowiadają, że w przyszłości Duplex będzie ostrzegał rozmówców o tym, że rozmawiają z maszyną, a nie z człowiekiem. Mają też wydawać charakterystyczne odgłosy, które będą przypominać nam, że mamy do czynienia z algorytmem.

Mm-hmm, to na pewno zadziała.

Odpowiedz