Chińczyk na prąd

Nio EV jeździ na prąd… i ma supermoc, której pozazdroszczą mu inne samochody elektryczne – wymienne baterie.

Chiński koncern motoryzacyjny NextEV na poważnie bierze się za produkcję aut elektrycznych. Już raz firma zachwyciła świat sportowym samochodem EP9 za 1,48 miliona dolarów, który pokonał tor Nürburgring w 7:05 (czyt. bardzo szybko), jej nowy pojazd będzie jeszcze wspanialszy.

Nio ES8 będzie siedmioosobowym SUV-em wielkości Range Rovera i trafi na rynek w 2018 roku. Nuda? Niekoniecznie, gdyż ten niepozorny samochód ma funkcję, której pozazdrościłby mu niejeden konkurent – wymienne baterie. Dzięki nim nie będziesz musiał czekać na stacji ładowania, aż akumulator łaskawie się napełni, po prostu wymienisz zużytą baterię na w pełni naładowaną. Szybko, sprawnie i bez zbędnych nerwów. Mamy tylko nadzieję, że NextEV wybuduje stacje wymiany baterii także w Europie, a nie tylko w Chinach…

…chyba że Nio ES8 będzie zasilane klasycznymi paluszkami. Ich wymiana musiałaby być istnym utrapieniem.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz