Bezprzewodowe słuchawki Motorola VerveOnes Music Edition

Najpierw Bragi, teraz to. Czy świat zgłupiał i dziś każda firma elektroniczna musi zaprojektować pchełki Bluetooth?

Dobre rzeczy są w cenie, pogódź się z tym. Twierdzisz, że do telefonu wystarczą słuchawki na kablu? Do czasu, zobaczysz. Dla projektantów złącza słuchawkowe to nudny relikt przeszłości, przez który twój sprzęt nie może być wodoodporny. Dlatego już teraz Motorola – a w zasadzie Binatone – zachęca cię do zakupu bezprzewodowych pchełek, abyś nie przeżył szoku, kiedy producenci zmuszą cię do porzucenia kabli.

Czekaj, Binatone, a nie Motorola? O czym ty gadasz?

Widzisz, może mają logo Motorola na obudowie, ale stworzyła je firma Binatone, która specjalizuje się w produkcji sprzętu audio najwyższej klasy. A to oznacza, że będą grać wyśmienicie, nawet jeśli nie będą tak kolorowe jak VerveOnes+, które trafiły do sprzedaży w przyszłym roku. Dopóki nie usłyszymy, jak brzmią na żywo, nie będziemy ferować żadnych wyroków, ale nie bez powodu przyklejono im łatkę „Music Edition”.

motorolaverveonesmusic

Wyglądają zupełnie jak Bragi…

…oraz jak Airpodsy od Apple, masz rację. Ale VerveOnes Music Edition są odporne na zachlapanie, byś mógł biegać w deszczu, współpracują z asystentami głosowymi Siri oraz Google Now, a dzięki wbudowanemu mikrofonowi możesz używać ich jak zestawu głośnomówiącego, a dzięki aplikacji Hubble sparujesz je ze swoim elektrosprzętem jednym stuknięciem.

I pewnie rozładują się po godzinie grania.

Ależ z ciebie pesymista, wyposażono je w obudowę z ładowarką, która zapewni do ośmiu godzin pracy przy regularnym doładowywaniu pchełek. Może nie są tak ekonomiczne jak VerveOnes+, ale z powodzeniem mogą rywalizować na polu żywotności baterii z AirPodsami od Apple.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz