Bezokularowe kino 3D

Hej, co w tym nowego? Mój kilkuletni telewizor ma taki bajer!

Nic, tylko pozazdrościć. Szkoda, że my tu mówimy nie o telewizorach, ale o wielkich ekranach kinowych. Wiesz, takich srebrnych płachtach, na które rzuca się obraz z projektora. Poza tym przypomnij sobie, jak wyglądają filmy 3D wyświetlane w technologii bezokularowej.

Szału nie ma. W kinie też nie będzie.

Tu się mylisz, gdyż za projekt odpowiadają tęgie głowy z Computer Science and Artificial Intelligence Lab w MIT oraz specjaliści z izraelskiego Instytutu Nauki Weizmanna. Naukowcom udało się  stworzyć model innowacyjnego kina Cinema 3D, które pozwala wiernie odtworzyć efekt głębi obrazu, niezależnie od tego, w którym miejscu siedzi widz. Bezokularowe 3D najlepiej sprawdzało się, gdy siedziałeś naprzeciwko centralnej części wyświetlacza, a tu ani dystans, a kąt patrzenia na ekran nie będą miały wpływu na jakość wyświetlanego obrazu.

Magia?

Nie, skomplikowany system luster. Naukowcy stworzyli układ optyczny, który tak kieruje wiązki światła, by widz, niezależnie od tego, gdzie siedzi, widział dwa obrazy – dla lewego i prawego okaq. Mózg składa je w całość i tworzy wrażenie głębi. Prosto, szybko i bez okularów.

Świetnie, a gdzie znajdę takie kina?

Na razie? Nigdzie. Cinema 3D istnieje wyłącznie w formie niewielkiego prototypu, ale naukowcy nie wykluczają, że za kilka lat – gdy uda się zminiaturyzować niektóre elementy – ich system optyczny trafi na sale kinowe całego świata.

PODOBNE POSTY

Odpowiedz