Asystentka Amazonu śmiała się w najmniej odpowiednim momencie

Inżynierowie Amazonu wyjaśnili, co było powodem takiego działania asystentki.

Wyobraź sobie, że inwestujesz w inteligentnego asystenta, który uprzyjemnia ci życie. Sprawia, że planowanie dnia jest prostsze, sprawuje kontrolę nad urządzeniami elektrycznymi, puszcza muzykę, przypomina o urodzinach znajomych i podkręca ogrzewanie, gdy robi ci się zimno. Reaguje na każde twoje polecenie, jak wierny sługa. Aż tu nagle, sama z siebie zaczyna się szaleńczo śmiać. Jeśli zrobi to w środku nocy, istnieje spore prawdopodobieństwo, ze zejdziesz na zawał.

W ostatnim czasie czegoś takiego doświadczało wielu użytkowników asystentki Amazonu, czym Alexa wprawiła wielu użytkowników w osłupienie i przerażenie. Na szczęście programiści odpowiedzialni za ten gadżet zlokalizowali i usunęli ów problem. Okazało się, że asystentka miała zaśmiać się, gdy usłyszy polecenie „Alexa, laugh”. Problem tkwił w tym, że często źle interpretowała usłyszane słowa i śmiała się nie wtedy, kiedy powinna.

Amazon zmienił polecenie wywołujące śmiech z krótkiej frazy „Alexa, laugh” na „Alexa, can you laugh?”, co powinno ukrócić problem śmiania się asystentki w nieodpowiednim momencie. Zmieniono także odpowiedź na tak postawione pytanie i teraz Alexa najpierw zakomunikuje „Sure, I can laugh” i dopiero później się zaśmieje.

Ci, który myśleli, że szaleńczy śmiech Aleksy jest zwiastunem nadchodzącej rewolucji robotów, mogą spać spokojnie – komputery nie przejmą władzy nad światem… jeszcze…

Źródło

PODOBNE POSTY

Odpowiedz