3 najciekawsze retrokonsole

Odezwała się w Tobie nostalgia do konsol z czasów młodości? Przedstawiamy trzy najlepsze sprzęty dla retrograczy.

Klasyczny kartridżowiec – Sega Mega Drive Classic (zdjęcie główne)
249 zł

Z czym do ludzi?
Już na wstępie musimy sobie coś wyjaśnić: Sega stworzyła tylko jedną dobrą konsolę. Jeśli zdecydujesz się na zakup tego odświeżonego Mega Drive’a z 81 preinstalowanymi tytułami, będziesz miał dostęp do niemal wszystkich najlepszych gier wypuszczonych przez tę firmę. Na pierwszy rzut oka SNES-a Classic Mini, ma jednak nad nią jedną, zasadniczą przewagę – wyposażono ją w wejście na kartridże, dlatego możesz umieścić w niej oryginalne gry do Mega Drive’a, które zachomikowałeś gdzieś w piwnicy.

Co w niej dobrego?
Kontrolery dołączone do zestawu pracują na kablu, jak przystało na konsolę w stylu retro. Jednak na miejscu producenta wstydzilibyśmy się za to, jak wykonano przyciski – chodzą zdecydowanie zbyt miękko. W zaproponowanym zestawie gier brakuje także kilku klasyków, takich jak OutRun, Doom oraz Micro Machines. Na szczęście jest Sonic the Hedgehog i kolejne części tej kultowej serii. Jeśli jednak zakupiłeś pakiet Sega Mega Drive Classics na PS4 lub Xboksa, omijaj tę retrokonsolę szerokim łukiem – nie znajdziesz tu zbyt wielu nowych gier.

Zdaniem Stuffa
Nie jest to przełomowa konsola, ale potrafi wycisnąć z ciebie łzy nostalgii

Dla wielbicieli dżojstików – The C64 Mini
ok. 350 zł

Z czym do ludzi?
Wierni fani tego kultowego komputera domowego z lat 80. prawdopodobnie nie będą zachwyceni wyglądem jego odświeżonej wersji, która przypomina zminiaturyzowany pojemnik na chleb. Z drugiej strony w końcu będą mogli zagrać na swoim ulubieńcu na współczesnym sprzęcie. C64 Mini wyposażono w złącze HDMI do przesyłania obrazu i micro USB do ładowania. Z tyłu obudowy znajdziemy także włącznik oraz dwa porty USB. Niestety, klawiatura to atrapa – musisz podłączyć własną, aby grać.

Co w niej dobrego?
Chociaż C64 Mini daje nam dostęp do bogatej biblioteki gier – znajdziemy tu zarówno Impossible Mission, jak i Paranoida – większość z nich napisano w czasach, gdy nie istniało pojęcie betatestów. Zostaniesz wrzucony na głęboką wodę i nikt nie powie ci, co masz robić. Jeśli nie przypomnisz sobie, o co chodziło w danym tytule, szybko zginiesz albo zniechęcisz się do zabawy. Co gorsza dżojstik jest tak kiepski, że możesz zapomnieć o precyzyjnym poruszaniu postacią na ekranie.

Zdaniem Stuffa
The C64 Mini ma wszystko to, czego oczekujesz od retrokonsoli, ale granie na tym dżojstiku to mordęga

Tęsknota za latami 90. – SNES Classic Mini
319 zł

Z czym do ludzi?
Nintendo nigdy nie miało problemu z zarabianiem na sprawdzonych pomysłach. To dlatego SNES Classic Mini jest tak podobna do NES-owej retrokonsoli. Tym razem dostaniemy jednak do dyspozycji dwa kontrolery i mniejszą listę gier do ogrania, tytułów jest tylko 21. Na szczęście znajdziesz tu wszystkie kultowe klasyki, od Super Mario World, poprzez Super Metroida na A Link to the Past skończywszy. Narzekanie na małą liczbę gier byłoby nieprzyzwoitością.

Co w niej dobrego?
Chociaż przewody do kontrolerów wciąż są denerwująco krótkie, same pady znacznie lepiej układają się w dłoniach niż te z NES-a Classic Mini. Wszystkie gry dołączone do konsoli są świetne, nawet Star Fox 2, który nigdy nie doczekał się premiery na oryginalnym SNES-ie, potrafi wciągnąć na długie godziny. W przeciwieństwie do Mega Drive’a, projektanci tego sprzętu zwracali ogromną uwagę na wzornictwo, odświeżony SNES wygląda i sprawuje się tak jak jego pierwowzór

Zdaniem Stuffa
Jedna z najlepszych konsol w historii w nowej, odświeżonej wersji. Jak moglibyśmy jej nie kochać?

PODOBNE POSTY

Odpowiedz